Verba 11. Lepiej nie Lyrics

Na chodnik pada deszcze, lato już minęło
W aparacie parę fotek się nie usunęło
Teraz oglądam je i wracam do tych dni
Lepiej byłoby gdyby nie zdarzyły się mi
Mówisz nie było źle, ale to wspomnienia bolą
Nawet zwykły s___er po sopockim molo
I przyjaciele którzy wtedy byli z nami
Od tego czasu już się nie odzywali
Ty też jakoś milczysz a to już nie była to zwykła przyjaźń
Koleżanka mi nie mówi że tęskniła
Dlatego nie dziw się, że się ciągle zastanawiam
Czy zrobiłem źle, czy po prostu zapomniałaś
A może masz już kogoś i zwyczajnie się nie liczę
I boisz się że dla mnie to policzek
Więc zapamiętaj to właśnie trudne chwile
Sprawiają że znajduję w sobie wielką siłę.

Ref.
Bardzo chciałbym żeby się nie wydarzyło
By odeszło gdzieś i nigdy nie wróciło
Myśli które mam wspomnienia te o Tobie
Chcę wymazać niech spali je ogień.

Mogłem brać w ręce słowa i lepić z nich poemat
Ale teraz szkoda nie ma co wspominać
Zamknięty temat, nie chcę Ciebie znać
W sercu wygasł już dawno niedoskonały żar
Przez chwile myślałem że będziesz moim szczęściem
Twój wybór miłość uleciała w powietrze
Tak to jest gdy kolory bledną
Na jednej drodze nie spotkamy się na pewno
Możesz sobie już iść, nie zatrzymam Cię
Odrobina nadziei zamknięta na zawsze
Nie oddam jej za nic przecież znasz mnie
Możesz sobie już iść, nie zatrzymam Cię
Bo to nie jest mój cel nawet jakbyś tego chciała.

Ref.
Bardzo chciałbym żeby się nie wydarzyło
By odeszło gdzieś i nigdy nie wróciło
Myśli które mam wspomnienia te o Tobie
Chcę wymazać niech spali je ogień.

See also:

116
116.69
Mp3 Camouflage - Love is a shield Lyrics
Cascada How do u do? Lyrics