Roman Roczeń Biała sukienka Lyrics

Czasami, gdy mam chandrę i jestem sam,
Kieruję wzrok za okno, wysoko tam,
Gdzie nad dachami domów i w noc i w dzień
Nadpływa kołysząca marzeniem, snem.

I ona taka, w tej białej sukience,
Jak piękny ptak, który zapiera w piersi dech.
Chwyciłem mocno jej obie ręce,
Oczarowany, zasłuchany w słodki śmiech.
I cała w żaglach, jak w białej sukience,
Jak piękny ptak, który zapiera w piersi dech.
Chwyciłem mocno ster w obie ręce
I żeglowałem zasłuchany w fali śpiew.

Wspomnienia przemijają, a w sercu żal.
Wciąż w łajbę się przemienia dziewczęcy czar.
Jeżeli mi nie wierzysz, to gnaj co tchu,
Tam, z kei możesz ujrzeć , coś z mego snu.

Nie wiem, czy jeszcze kiedyś zobaczę ją.
Czy tylko w moich myślach jej oczy lśnią,
Gdy pochylona, ostro do wiatru szła.
Znowu się przeplatają obrazy dwa.

See also:

27
27.81
Susan Tedeschi / Double Trouble Rock And Roll Lyrics
Rihanna Unfaithful (Ultimix) Lyrics